Patrycja Balicka

Kobieta, córka, matka, przyjaciółka i psychoterapeutka.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się!

With or without you

Patrycja Balicka13 grudnia 2020Komentarze (0)

 

„I can’t live with or without you” – o tym jak lęk przed odrzuceniem i przed bliskością mogą mieścić się w jednej osobie, i czym to skutkuje w relacji

 

***

Jakiś czas temu napisałam wpis: A jeśli mnie odrzuci. To wpis o tym, jak zachowują się w relacji osoby, którym towarzyszy lęk przed odrzuceniem, i osoby, którym towarzyszy lęk przed pochłonięciem. I jak para złożona z takich przeciwstawności może nie spotkać się w prawdziwym kontakcie. Teraz piszę dodatek do tamtego wpisu, otóż te dwie postawy zdaje się, że wykluczające się, lęk przed odrzuceniem i lęk przed bliskością, „pochłonięciem” mogą być odczuwane przez jedną osobę.

Jak to się dzieje i jak może wyglądać?

Są osoby nazwijmy,  że z  takimi stylami relacyjnymi, gdzie te dwa lęki przed odrzuceniem i przed bliskością mieszczą się w jednej osobie. Nie będę pisała teraz o przyczynach powstania takiego stylu relacyjnego. Dotyczy ona historii rodzinnej, relacji z pierwszymi ważnymi obiektami. W tym wpisie napiszę o tym, jak te przeciwstawne siły są w jednej osobie i czym to skutkuje. Bliskość i autonomia, to pojęcia które towarzyszą nam wszystkim. Każdy z nas potrzebuje i bliskości drugiego człowieka i autonomii. Kłopot pojawia się wtedy, kiedy usztywniamy się na którymś lęku, i to usztywnienie kieruje naszymi relacjami z innymi.

W dużym uproszczeniu, jednocześnie lęk przed odrzuceniem i bliskością występuje u osób ze stylem relacyjnym narcystycznym i stylem borderline, z pewnymi różnicami.

Jak to jest w stylu narcystycznym?

To co uderza w tym stylu to wielkościowość, bycie skoncentrowanym na sobie, na swoim celu, na otrzymywaniu adoracji, poczuciu bycia wyjątkowym, także czasem usztywnieniu potrzeby perfekcjonizmu. W relacjach osoby z tym stylem relacyjnym nie doceniają, dewaluują innych, aby chronić siebie przed poniżeniem, deprecjacją. Bowiem mała krytyka, a nawet brak zachwytu odbierają oni jako poniżenie. I  osoba z takim stylem relacyjnym odbiera bycie z kimś w bliskiej relacji jako poświęcenie się tobie i tego unika. Bliskość, prawdziwa intymność dla tej osoby jest zagrażająca. Jednak kiedy narcystyczna osoba ma potrzebę ciebie, manipuluje drugim by to uzyskać, nie będąc w pełni w kontakcie. Tak jak pisałam we wpisie Zranione serce narcyza narcystyczna osoba uwodzi, daje obietnicę tego czego nie chce tak naprawdę dać. Nie  pozwoli się zbliżyć do siebie drugiemu. Po pierwszej fazie uwiedzenia, zacznie tracić zainteresowanie drugą osobą, będzie szukać defektów i potwierdzenia, że ten ktoś czegoś chce, zamiast tylko dawać podziw. W stylu narcystycznym nie może dojść do prawdziwego bliskiego kontaktu, osoba narcystyczna unika intymności. Bliskość jest niebezpieczna, obnażyłaby nie wielkościowość osoby narcystycznej. Osoba narcystyczna uwodzi, by później odegrać swój dramat odrzucenia. I może być, że złością, gniewem, urazą reaguje kiedy druga osoba już nie daje tylko podziwu, lub opuszcza i odbiera to jako odrzucenie, nie uświadamiając sobie, że tak naprawdę sam porzucił już wcześniej. Osoba narcystyczna odrzuca drugiego, nie dopuszcza do siebie, a paradoksalnie złość kieruje na drugiego, kiedy ten na przykład decyduje się nie być dłużej w relacji gdzie nie jest możliwy kontakt.  Narcystyczna osoba odrzuca, nie pozwalając się zbliżyć, używając relacji z drugim dla siebie. I tak z jednej strony lęk przed odrzuceniem  z lękiem przed bliskością łączą się w tym jednym stylu relacyjnym.

Jak to jest w stylu borderline?

Dwa ogromne lęki istnienia – lęk przed separacją i strach przed powierzeniem się, wynikające z doświadczeń osoby ze stylem borderline, stają się przeżyciami niemożliwymi do pogodzenia. Strach przed zależnością i strach przed opuszczeniem. Objawy te ujawniają niemożność pełnego i płynnego spotkania z drugim człowiekiem. Relacje osób z tym stylem, oscylują między skrajną zależnością a ostentacyjną niezależnością. Strach przed byciem pochłoniętym i strach przed byciem porzuconym stają się przeżyciami współistniejącymi jednocześnie i nie do pogodzenia, które biorą górę w relacji.

Nie jest możliwe dla takich osób pogodzenie skrajnych uczuć: „Jeśli mnie tak bardzo kochasz, dlaczego się gniewasz?” Niestabilność i ambiwalencja towarzyszą takim relacjom. Z tego tła rodzi się wiele problemów. Relacje uczuciowe jakie nawiązują osoby ze stylem borderline są bardzo skomplikowane. Osobom wokół nich trudno zrozumieć, jak znaleźć odpowiednią odległość od nich. Osoby ze stylem borderline w relacjach przechodzą łatwo od idealizacji do dewaluacji drugiego: jedno „złe”zachowanie osoby, którą idealizują destrukturyzuje ich świat. W jednej chwili kochają, by za chwilę nienawidzić, bo ktoś zachował się według nich źle.

Obydwa te style relacyjne narcystyczny i borderline powodują, iż z pewnością relacje z drugim człowiekiem nie będą satysfakcjonujące. I dla osób z tym stylem jak i dla ich towarzyszy życia.

***

Po wpisie A jeśli mnie odrzuci, dostałam listy z pytaniami jak sobie radzić, co zrobić? Nie ma jednej odpowiedzi. Jeśli coś nas trapi, warto zatrzymać się na tym, pobadać jak to się objawia, jak się wtedy czuję gdy pojawia się ten lęk na przykład, gdzie to czuję, jakie myśli skojarzenia pojawiają się wtedy kiedy to się pojawia, spróbować poszukać odpowiedzi czy to uczucie, lęk jest z tego miejsca gdzie jesteśmy czy pochodzi z innego miejsca w przeszłości. I co ważne nie uciekać przed tym uczuciem, nawet jak jest niewygodne. Nawet jak będziemy uciekać i tak to co niewyrażone, będzie chciało się ujawnić. Tym mocniej, im bardziej będziemy przed tym uciekać.  I ujawni się, tyle że może w jakiejś innej postaci, a my nie będziemy wiedzieć co się z nami dzieje. Warto być w prawdzie ze sobą.

A w tym wpisie starałam się pokazać, że te dwa z pozoru nie do pogodzenia ogromne lęki mogą występować jednocześnie u jednej osoby.

Dołączam piosenkę U2 „With or without you”, która w pewien sposób oddaje te sprzeczności, o których napisałam dzisiaj. Znam tę piosenkę dobrze. U2 to moi idole, ale pomysł, że oddaje ona temat sprzeczności psychologicznych kupiłam od włoskiego terapeuty, nauczyciela, który uczył m.in. także mnie. Giovanni dziękuję.

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Patrycję Balicką Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Patrycja Balicka z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem patrycja.balicka@gmail.com.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: