Patrycja Balicka

Kobieta, córka, matka, przyjaciółka i psychoterapeutka.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się!

O wstydzie

Patrycja Balicka20 czerwca 2021Komentarze (0)

Kiedy byłem bardzo chory opuścił mnie wstyd
bez sprzeciwu odsłaniałem obcym rękom wydawałem obcym oczom
biedne tajemnice mego ciała

Wkraczali we mnie ostro powiększając poniżenie

Mój profesor medycyny sądowej staruszek Mancewicz
kiedy wyławiał z sadzawki formaliny zwłoki samobójcy
schylał się nad nim jakby go chciał przeprosić
a potem sprawnym ruchem otwierał wspaniały torax
zamilkłą bazylikę oddechu

delikatnie prawie czule

Dlatego – wierny zmarłym szanujący popiół – rozumiem
gniew księżniczki greckiej jej zaciekły opór
miała rację – brat zasłużył na godny pochówek

całun ziemi troskliwie zasunięty
na oczy

Wstyd, Zbigniew Herbert

 

***

Pierwszy wstyd

Wstyd jako jedno z pierwszych uczuć ludzkich pojawia się już w Księdze Rodzaju, kiedy Adam i Ewa odkrywają towarzyszący nagości wstyd, po skosztowaniu owocu z drzewa poznania. Jest to niejako lęk przed zerwaniem poczucia więzi. Ono zaś wraz z poczuciem przynależności i miłością stanowi fundament naszego życia, nadając mu sens i znaczenie.

Wstyd to trudne uczucie. Czasem doświadcza się go świadomie jako emocję, czasem jest mylony z poczuciem winy, albo przeżywa się go w złagodzonej formie jako skromność, zawstydzenie czy nieśmiałość. Bywa też nieświadomy, nie do końca określony, niewyrażony, ale odgrywający kluczową rolę. Ważne jest rozróżnienie pomiędzy wstydem doświadczonym jako emocja, a wstydem podstawowym, egzystencjalnym, który może się stać podstawą i tłem dla wielu świadomych doświadczeń. Wstyd wiąże się z naszym sposobem bycia i z tym jak przyjmuje i rozpoznaje nas ważne środowisko. Towarzyszy żywym doświadczeniom utraty godności, słabości, nieadekwatności, zależności, kruchości obserwowanym przez drugą osobę. Wstyd to brak uznania, a także zerwanie więzi.

Wstyd ma podwójną naturę, z jednej strony odwołuje się do indywidualnego doświadczenia, a z drugiej do więzi z ludźmi i do poczucia przynależności. Ciemna, destrukcyjna strona wstydu, zjada od wewnątrz i utrudnia codzienne życie, ale ma też wymiar ochronny – powstrzymuje przed podejmowaniem skrajnych działań, które mogłyby wykluczyć nas z określonej relacji czy grupy.

Wstyd odkrywa i zakrywa

Jak wygląda cieleśnie wstyd? Wstyd jest bolesnym ciężarem, który przenika całe ciało i otacza całe poczucie Ja. Jest być może najboleśniejszą z ludzkich emocji – zmniejsza posturę naszego ciała i obniża samoocenę, tak że chcemy zniknąć, zapaść się pod ziemię.

Skulone ciało, pochylona, schowana w ramionach głowa, zamknięte powieki, zaczerwieniona twarz i szyja, albo silna bladość i osłabienie. Osoby, które doznają wstydu, często mówią, że chcieliby się schować, ukryć, zapaść się pod ziemię.

Wstyd zwłaszcza w postaci zwielokrotnionej wstydem przed zawstydzeniem, jest doświadczeniem bolesnym, tak, że chce się go uniknąć także za pośrednictwem innych afektów: złości, lekceważenia, przygnębienia czy zaprzeczenia.

Ciało często jest usprawiedliwieniem dla wstydu, najmniejsze jego wady zewnętrzne czy nawet cechy uznane za wady, wszelkie odstępstwa od akceptowanych norm mogą stać się pożywką dla tego afektu. Uznawanie siebie za chudego, za grubego, utykanie, zez, cera z trądzikiem – wszystko to może być powodem do odczuwania wstydu. Tak naprawdę zawstydza nas czym nasze ciało jest dla innych. Nasze niedoskonałości i niedociągnięcia sprawiają, że myślimy o sobie, iż nie jesteśmy warci przynależności i akceptacji. A ponieważ jesteśmy niedoskonali, to się wstydzimy. Trwamy jak w zaklętym kręgu, uwięzieni przez własne lęki przed popełnianiem błędów, poniżeniem, odrzuceniem.

Co może być powodem wstydu?

Każdy może mieć własne powody do wstydu. Poniżej przykładowa lista powodów do wstydu:

  • wygląd,
  • status zawodowy i materialny,
  • rodzicielstwo,
  • macierzyństwo/ojcostwo,
  • rodzina/pochodzenie,
  • stan zdrowia,
  • uzależnienia,
  • seks,
  • proces starzenia się,
  • wyznanie,
  • traumatyczne doświadczenia,
  • czyjeś odrzucenie
  • nasze postępowanie, wybory itd.

Wstyd to prawdziwy ból

Wstyd to prawdziwy ból, porównywalny z bólem fizycznym. Trudno go leczyć, bo przez długie lata pozostaje w ukryciu – wstydzimy się przecież mówić o tym, co wstydliwe. Jednak „tylko wtedy, gdy jesteśmy wystarczająco odważni, by zgłębić ciemność, będziemy mogli poznać nieskończoną moc naszego światła” (J. K. Rowling).

Kiedy ktoś doświadcza wstydu, czuje się sam. Doświadcza dojmującej samotności i uznaje że to przeżycie jest jego własną sprawą, jego i tylko jego. Jest to inne niż w poczuciu winy, które uwzględnia obecność tego drugiego skrzywdzonego.

Bo wstyd to nie to samo co żal po tym, jak odkryliśmy, że nasze słowa lub czyny kogoś zraniły, zasmuciły, skrzywdziły. To nie dyskomfort, który odczuwamy, bo postąpiliśmy niezgodnie z naszymi wartościami. To nie żal z powodu tego, że nie umieliśmy w tej konkretnej sytuacji postąpić inaczej, nie dlatego że nie chcieliśmy, ale nie umieliśmy.

Wstyd każe myśleć o sobie „jestem zły”. Czymś innym jest myśleć „zrobiłem coś źle i chcę to zrobić inaczej”. Wstyd destrukcyjnie wpływa na nasze wewnętrzne przekonanie, że możemy coś zmieniać i robić lepiej.

Uczucie wstydu wywołuje przekonanie, że jest się samotnym. Tylko właśnie to czyjeś spojrzenie, oczy drugiego wywołują wstyd. To jest tak: właśnie zrobiłam coś głupiego, niestosownego, to należy do mnie, jeszcze nie osądzam. Wtedy podnoszę głowę: ktoś mnie widział. I zaczynam zdawać sobie sprawę z mojego zachowania i wstydzę się. Wstydzę się także przed sobą, tego co zrobiłam. Wstydzę się także, gdy się przed kimś obnażę, nie tylko fizycznie, ale emocjonalnie i to nie zostanie przyjęte.

Taki, jaki jestem, nie zasługuję, by być – mówi sobie ktoś zawstydzony. Kultura narcyzmu zachęca nas do ukrywania i wypierania naszych braków, deficytów, uczuć, że się mylimy, popełniamy błędy. Nasze doświadczenia są prawomocne, wtedy gdy odpowiadają normom i wymogom grupy społecznej, społeczeństwa. Reszta naszych doświadczeń, nieprawomocna, nieuznawana, staje się wstydliwa. Wstyd wydaje się też być bardziej zbliżony z wrogością wobec siebie niż wobec świata zewnętrznego, podczas gdy poczuciu winy może towarzyszyć wrogość równie silna wymierzona w dwóch kierunkach. Wstyd, zażenowanie, niesmak hamują naszą ekspresję. Dziecko wykarmione wstydem ma zablokowany w pełni kreatywny wzrost. Kiedy czegoś pragnę, jestem szczególnie wrażliwy na to jak środowisko mnie odbiera i wspiera, ponieważ czuję się nagi i kruchy.

Świat mnie nie przyjął

Wstyd pojawia się, gdy ktoś oczekuje lub potrzebuje dostrojenia, a zamiast tego spotyka się z dezaprobatą i niedostosowaniem w oczach drugiej osoby. Na przykład pojawienie się niechcianego dziecka w rodzinie, która nie jest na to gotowa, zdezorganizowana lub rozczłonkowana, jest receptą na wstyd.

Wstyd uważa się ogólnie za emocję, której zdolność odczuwania rozwija się wcześniej niż w przypadku winy i która odzwierciedla poczucie nieskuteczności w pozyskaniu miłości lub uwagi wczesnego opiekuna (zwykle matki). Dlatego też – jeśli dziecko oczekuje określonej reakcji matki – reakcji, jakiej może mieć powód oczekiwać – a matce nie udaje się zareagować zgodnie z tymi oczekiwaniami, dziecko może się poczuć źle lub bezwartościowo. Powtarzane odtrącanie tego rodzaju może prowadzić do wytworzenia się lękowego, niespójnego poczucia Ja, które szybko staje się wrażliwe na doświadczanie wstydu i doświadcza go. W takich przypadkach wstyd istnieje niemal na poziomie komórkowym, w samym rdzeniu istoty dziecka. Wtedy dziecko, przeżywa to doświadczenie nie w formie świadomej myśli, lecz w formie ucieleśnionego doznania zmysłowego. W przypadku wielu ludzi to żywe doświadczenie cielesne nawet w dorosłym życiu nie przedostaje się do świadomości w postaci wyraźnego wstydu.   To ten wstyd podstawowy, egzystencjalny, towarzyszy mu dojmujące poczucie nieprzynależenia. Wstyd jest więc wnioskiem – nie mam prawa chcieć-  do którego dochodzimy na temat siebie i swoich potrzeb w nieakceptującym nas świecie.

Na późniejszym etapie rozwoju – od 12. do 18. miesiąca – dziecko zaczyna rozróżniać siebie od matki. Na tym etapie doświadcza wczesnej indywidualności, której towarzyszy poczucie autonomii i niezależności, lecz także odrębności i odosobnienia. Dziecko po raz pierwszy zaczyna działać samodzielnie. W tym czasie może dojść do utrwalenia wrażliwości na wstyd, szczególnie jeśli samoświadomość jest naznaczana negatywnymi doświadczeniami współzawodnictwa i porównywania się z kolegami od zabawy czy rodzeństwem.

Około 4.−5. roku życia dziecko wyraża konkretne ideały dotyczące siebie i w ten sposób wstyd zaczyna być przez nie rozumiany w odniesieniu do tego, czy je osiąga. Może być to związane z byciem „dobrym”, „silnym”, „popularnym” lub „mądrym” – do czegokolwiek dziecko aspiruje. Chodzi o to, że stara się ono osiągnąć wybrany ideał i rozwija zdolność do określania, czy spełniło już tę aspirację. to stan opisany kiedy idealne Ja jest porównywane z rzeczywistym Ja, czasem prowadząc do wstydu z powodu porażki, braku jakiejś zdolności lub poczucia bezwartościowości jako konsekwencji nieosiągnięcia określonego ideału. Zdanie, które często jest kierowane do dzieci przez rodziców i dzieci : powinieneś się wstydzić za siebie! Rodzic mówi wówczas dziecku co powinno czuć. Zawstydzający rodzic skłania dziecko, by poczuło wstyd, a następnie wycofuje się i zostawia dziecko samotnie. prowadzący do odczuwania wstydu zostaje uwewnętrzniony wraz z oceną tego, czy jednostka osiąga swój konkretny ideał Ja.

Na pewno prawdą jest, że tworzymy nasze własne ideały, opierając się na cechach zinternalizowanych na podstawie oczekiwań naszych opiekunów i szerzej rozumianej kultury – z tworzącego ją wielogłosu obiektów. Jednakże kształt tych ideałów jest tworzony indywidualnie przez każdego z nas i dla każdego z nas. Od tego momentu wstyd kształtują nasze oczekiwania wobec siebie samych oraz te pochodzące z naszego otoczenia społeczno-kulturowego. Emocja ta jest także oznaką naszej wyobraźni, naszych marzeń i naszej kreatywności.

Mimo że wstyd może skłonić jednostkę do podjęcia terapii, zazwyczaj ciężko się do niego przyznać, rozmawiać o nim. Dotkliwy ból emocjonalny powiązany ze wstydem sprawia, że nawet na psychoterapii  możemy unikać mówienia o tym, co wywołuje u nas wstyd. Po pierwsze, często unika się słowa „wstyd” w codziennym języku. Po drugie, wstyd jest nieodłącznie powiązany z pragnieniem schowania się, dlatego też ludzie często ukrywają to uczucie podczas terapii lub unikają go, zamiast wnosić ten temat i skupiać się na nim.

Wstyd nigdy nie znika, ale możemy uzdrowić się z jego obezwładniającego wpływu, jeśli uda się nam zmniejszyć intensywność tego uczucia i jeśli przestaniemy się wstydzić samego doświadczenia wstydu.

Terapeutyczna praca nad wstydem koncentruje się w obszarze bycia przyjętym z własnymi słabościami, dezorganizacją i wrażliwością; bycia uznanym poprzez pewność siebie opartą na miłosnym uznaniu siebie, szacunku do siebie opartego na prawie do istnienia.

Uzdrowienia możemy doświadczyć, jeśli znajdziemy człowieka, przed którym będziemy mogli ukazać swój wstyd, któremu opowiemy naszą historię o wstydzie. Wstyd lubi milczenie, gdy o nim opowiemy, może przestać mieć nad nami władzę.

***

słabo mi idzie rozgraniczanie

związków toksycznych

od tych zdrowych

nie potrafię odróżnić

miłości od przemocy

wyglądają tak samo, Rupi Kaur, dom ciało

 

A to nowa piosenka Yasmin Levy

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Patrycję Balicką Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Patrycja Balicka z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem patrycja.balicka@gmail.com.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: