Patrycja Balicka

Kobieta, córka, matka, przyjaciółka i psychoterapeutka.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się!

O przymusie powtarzania – Czy ja wciąż będę powtarzać te same bolesne sytuacje?

Patrycja Balicka02 września 2020Komentarze (0)

Przymus powtarzania to nieświadomy impuls, który może prowadzić do powtarzania sytuacji,
uczuć, myśli, bolesnych zdarzeń.

***

Przymus powtarzania

Wydaje się, że nie ma to sensu. Po co mielibyśmy powtarzać coś co nas boli, nie satysfakcjonuje. A jednak tak się dzieje. Ileż to razy słyszymy takie na przykład zdania: Wciąż trafiam na takich samych facetów, Kobiety, które spotykam są zimne, Ludzie mnie wciąż wykorzystują itd. Nancy MCWilliams w swojej książce „Diagnoza psychoanalityczna” ujęła to tak:

„Życie jest niesprawiedliwe – ci, którzy cierpią najwięcej w dzieciństwie, na ogół cierpią najwięcej jako dorośli i to w okolicznościach zadziwiająco przypominających scenariusze z dzieciństwa. Co więcej, obserwując sytuacje z życia dorosłego, można dojść do wniosku, że to cierpiący sam je wywołuje”.

No właśnie wyobraźmy sobie taką postać:

Kasia 35 lat, skarży się na lęki, opowiada o trudnych relacjach z rodzicami, ma bogate życie towarzyskie, jednak relacje z mężczyznami prowadzą ją do rozczarowań, cierpienia.  Chciałaby stworzyć relację z odpowiedzialnym, czułym mężczyzną. Jednak dzieje się tak, że ląduje z mężczyznami niedostępnymi w taki czy inny sposób, niestabilnymi emocjonalnie. Kiedy spotyka kogoś w „jej typie” otwierają się wrota piekieł. Z kolei relacja z mężczyzną, który jest stabilny emocjonalnie, spełnia jej oczekiwania jest przez nią torpedowana.

Wyglądać to może na pozbawione sensu, tak jakby bohaterka chciała cierpieć. Otóż nie, nie chce cierpieć. Tylko nie może wydostać się ze swojego błędnego koła powtarzanego schematu.

Jak to się dzieje?

Większość ludzi, używa wyrażenia „jest w moim typie”, kiedy opowiada o kimś kto ich przyciąga. Myślimy wtedy, o określonych cechach fizycznych, typie osobowości, który uznajemy za atrakcyjny.  I sądzimy, że to właśnie nas przyciąga ku drugiej osobie. To nie takie proste. To co decyduje o wyborze pewnego „typu” to podświadome rozpoznanie znajomych cech. Nieprzypadkowo często dorośli skrzywdzeni w jakiś sposób przez rodzica, wybierają partnera na jego podobieństwo. Na przykład mężczyzna, który miał niedostępną, krytyczną matkę będzie dążył do takiej relacji z kobietami. A gdy spotka kobietę odmienną od „swojego typu”, zrobi wszystko aby tę relację zniszczyć. Tak samo jak opisana powyżej bohaterka Kasia.

Dlaczego to sobie robimy?

Wygląda to na obłęd przecież. Tęsknota za domem, za tym aby w końcu dostać to czego nie otrzymaliśmy na wczesnych etapach życia utrudnia odróżnienie dorosłych potrzeb od dziecięcych doświadczeń. Jest to pociąg do kogoś, kto jakimiś cechami przypomina krzywdzącego rodzica. Przy czym, to podobieństwo wcale nie jest takie oczywiste na początku relacji. Ledwo dostrzegalne. Jednak nasz wewnętrzny radar, kierujący się skrzywdzeniem z dzieciństwa jest czuły. I jednocześnie jest to niedostępne dla naszej świadomości. I nie chodzi o to, że ktoś dąży do tego aby być zraniony i cierpieć.

Nie, właśnie chodzi o to, że nieświadome impulsy pchają nas w tę otchłań z zamiarem: tym razem się uda, tym razem dostanę to czego potrzebowałam/em. Próbujemy poradzić sobie w sytuacji, która przypomina tę kiedy byliśmy bezradni. Próbujemy domknąć starą nie zakończoną dla nas sytuację. Może teraz uda mi się i zaleczę stare rany z kimś kto przypomina krzywdziciela, ale jest kimś nowym. Nie jest to możliwe. A wybranie partnera o cechach przypominających kogoś kto nas skrzywdził w przeszłości przyniesie odwrotny efekt, otworzy stare rany, i sprawi że poczujemy się jeszcze mniej wartościowi.

Proces ten dzieje się poza naszą świadomością. Opisana Kasia przecież chce znaleźć czułego, opiekuńczego partnera, tyle że gdy takiego spotyka zrobi wszystko aby tę relację zniszczyć. A ładuje się w relacje z niedostępnymi emocjonalnie mężczyznami.

Psychoterapeuta Terry Real opisał rutynowe zachowania ludzi jako „zintegrowaną rodzinę pochodzenia”. Ludzie nie muszą opowiadać swoich historii za pomocą słów, ponieważ zawsze je odgrywają na swojej scenie życia.

I co z tym zrobić?

Odkryć, uświadomić sobie, przepracować. Kasia z opowiadania ma do przepracowania skomplikowane uczucia do rodziców. Przepracowanie ich może ją otworzyć na inny typ mężczyzn. Do tego czasu, ilekroć spotka kogoś dostępnego emocjonalnie, gotowego odwzajemnić miłość, jej podświadomość go odrzuci jako mało interesującego. Kasia z dużą dozą prawdopodobieństwa bycie kochaną  utożsamia z poczuciem wewnętrznego niepokoju, zamiast ze spokojem i radością. I tak to się toczy. Mężczyzna niedostępny, którego spotka, ma z kolei swój schemat i tak może to prowadzić do spektakularnej katastrofy.

Schemat jaki by nie był to schemat, a każdy człowiek ma w sobie potencjał do tego, aby realizować w pełni siebie i nie krzywdzić siebie. Odkrycie schematu, bolesnej drogi postępowania, gdzie odtwarzamy stare traumy jest krokiem do wejścia na drogę zmiany ku lepszemu. A zrobić to można z miłości i szacunku do siebie. I pamiętajmy, że każdy człowiek, który staje na naszej drodze jest naszym nauczycielem, nawet jeśli lekcja jest bolesna.

Jestem wdzięczna za każdą moją lekcję, za każdego Nauczyciela który stanął na mojej drodze. Nie zawsze to łatwe, zwłaszcza jak boli. Wyznaję za jednym z praw duchowych indyjskich „Każda osoba, którą spotykasz w życiu, jest osobą właściwą”. A jeśli lekcja jest bolesna? No cóż, widocznie miała nauczyć mnie czegoś, poprowadzić dalej…

***

A gdybyśmy nie pokochali nigdy
Zgubili, spóźnili się?
Byliby z nas ludzie zupełnie inni.
A czy szczęśliwi, kto wie?

A.M.Jopek

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Patrycję Balicką Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Patrycja Balicka z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem patrycja.balicka@gmail.com.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: