Patrycja Balicka

Kobieta, córka, matka, przyjaciółka i psychoterapeutka.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się!

O mnie

Witaj na moim blogu Zacznij od siebie!

Nazywam się Patrycja Balicka. Teraz kiedy piszę tekst do umieszczenia na blogu, myśli mi krążą wokół tego co chcę o sobie napisać. Myślę sobie, że w takich miejscach zwyczajowo pojawiają się informacje o funkcjach, szkołach kursach itp. Pewnie czasem to jest potrzebne, tylko czy przez funkcje i szkoły można poznać człowieka?

Wśród tych moich myśli, od czego zacząć pisanie o sobie, nieustępliwie towarzyszy mi zdanie, które chce być pierwsze: pochodzę znad morza. W sumie czemu nie napisać tego zdania jako pierwszego. Od tego przecież zaczyna się moja historia. Od miejsca skąd pochodzę, od morza.

Kocham polskie morze, mimo że jest zimne i kąpiel w nim nawet w środku lata potrafi sparaliżować 🙂 Morze kojarzy mi się z wolnością, pełnym oddechem, zabawą, możliwościami, ruchem.

Nie mieszkam nad morzem już od wielu lat. Przeniosłam się ze swoją historią do Warszawy.

Obecnie zajmuję się psychoterapią. Wróciłam do Siebie i zaczęłam zajmować się tym co mnie interesuje, tym co Ja chcę robić.  Fascynuje mnie poznawanie człowieka. Niesamowite dla mnie jest to, że poznawanie i siebie, i drugiego człowieka to ciągły proces, nigdy nie zakończony. Pięknie to ujął Antoni Kępiński, wybitny psychiatra, gdy pisał o poznaniu pacjenta, ale dla mnie dotyczy to każdego poznania: „to pogoń za słońcem tonącym w morzu; wydaje się, że wystarczy przepłynąć kilka kilometrów, by dotknąć złocistej tarczy”.

Tak naprawdę dla mnie, meta poznania i siebie i drugiego człowieka jest umieszczona w nieskończoności.

Co jeszcze o mnie?

A zatem czego na pewno o mnie nie wiecie?

– marzę, aby pływać żaglowcem,

– lubię pisać piórem,

– dobrze pływać nauczyłam się dopiero jako „dorosła” osoba,

– kiedy miałam 8 lat chciałam zostać stewardessą.

Co lubię ?

– praktykować jogę,

– wisieć głową w dół,

– filmy Woodego Allena,

– szurać w liściach,

– pierożki momo,

– indyjskie pociągi,

i wiele innych rzeczy.

A tak w ogóle, to dla mnie ze wszystkiego w życiu najlepsze jest ŻYCIE.