Patrycja Balicka

Kobieta, córka, matka, przyjaciółka i psychoterapeutka.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się!

Nigdy Ci tego nie wybaczę – o wybaczaniu, o tym, że brak wybaczenia najbardziej krzywdzi nas  samych

Patrycja Balicka30 lipca 2020Komentarze (0)

 

Wybaczam, tylko dla siebie
Wybaczam, tylko dla mojego własnego dobra
Wybaczam, wbrew temu, co będzie
Wybaczam, tylko dla siebie
Wybaczam, tylko dla mojego własnego dobra
Wybaczam, wbrew temu, co będzie
Wybaczam… wybaczam… wybaczam…

Perdono, Yasmin Levy

 

***

Czym jest wybaczenie?

A co to w ogóle jest wybaczenie i jak to poczuć? I najważniejsze jak to zrobić?  I czy wystarczy powiedzieć „wybaczam”? Wydaje się, że jest więcej pytań, niż odpowiedzi. Tak jest, kiedy trudno jest nam wybaczyć. Zwłaszcza wtedy, gdy dotyczy to bliskiej nam osoby. Bliskim, tym których kochamy, a skrzywdzili nas paradoksalnie wybaczyć jest najtrudniej.

Pierwsze co chciałam napisać, to że wybaczenie nie oznacza zapomnienia. To nie tak, że jak wybaczymy to znaczy, że mamy nie pamiętać tego co się stało. Wybaczenie to nie jest reset pamięci. Niektórzy tak próbują robić, ale to jest raczej wypieranie, a nie wybaczenie. Wypieram coś, nie chcę się z tym mierzyć, przyklepuję, „zmiatam pod dywan”, udaję że tego nie ma, ale tak naprawdę jest. Jest we mnie i obciąża, i wpływa na mnie, i na relacje z innymi i wcale niekoniecznie z tymi, którzy nas skrzywdzili.

Skąd wiedzieć, jak wybaczyć? Tak często słyszymy gdzieś wokół: no przestań, ale się zawzięłaś/zawziąłeś, wybacz. Sceny w filmach: on/ona już swoje wycierpiał/wycierpiała – wybacz. Super po prostu, weź i zrób, tak jak herbatę…Tak jakby wybaczenie było jakimś gestem, odklepaniem tego słowa. Otóż nie jest. Wszyscy mówią: „wybacz”, tylko mało kto potrafi wytłumaczyć, jak to się robi. Nie wystarczy powiedzieć wybaczam Ci, czy też pomyśleć, że wybaczyliśmy. Tak to się nie dzieje. Możemy to odklepać, tyle, że czuć nadal będziemy coś innego.

Ale jak to się dzieje?

Wybaczanie to proces. Czasem długi i trudny. Zależy też od rodzaju doznanej krzywdy. Trudno jest sobie często w ogóle wyobrazić, dlaczego mielibyśmy wybaczyć doznaną krzywdę. Zwłaszcza, gdy jeszcze boli, a w środku nas wszystko krzyczy.

Od czego zacząć? Od zrozumienia tego, że choć wydaje się, że robimy to głównie dla osoby, która nas skrzywdziła, prawda jest inna. Wybaczenie jest lekarstwem przede wszystkim dla nas samych. To nie jest łaska wobec kogoś innego. Kiedy nosimy tę krzywdę, i mówimy: nigdy ci tego nie wybaczę, sądzimy że to jest kara dla tej drugiej osoby. A niech ma, myślimy sobie. Nic bardziej mylnego. Trzymając to, najbardziej krzywdzimy siebie.  Trzymamy się czasem tego, aby „ukarać” kogoś. Ale czy naprawdę kogoś karzemy, czy raczej samych siebie? A co ze zmarłymi? Kiedy ktoś kto nas skrzywdził, i już nie żyje, a my trzymamy się swojej krzywdy. To kogo bardziej krzywdzimy, tę zmarłą osobę czy siebie? Otóż krzywdzimy wtedy siebie. Wytrwałość w postanowieniu ciągłego udowadniania drugiej osobie jaką sprawiła nam przykrość, krzywdzi nas samych. Łatwiej jest ruszyć, gdy już zrozumiemy, że trzymanie w sobie złości, bólu krzywdzi najbardziej nas.

Co nam daje wybaczenie?

Wybaczenie powoduje wyjście z poczucia bycia ofiarą, wyzwala od destrukcyjnych złych wspomnień i lęku, czasem nienawiści, pogardy, chęci zemsty. Pozwala zrobić miejsce w sercu na coś innego, lepszego, pozytywnego i umożliwia ruszenie na przód. Wybaczenie jest ściśle związane z poczuciem krzywdy. Osoby, które trwają w poczuciu krzywdy mogą doświadczać poczucia napięcia, odrzucenia, deprecjacji i złości. I to jest naturalne. Tyle, że to nas nie buduje, a przeciwnie rujnuje. Dlatego warto pomyśleć o tym, że wybaczam z miłości i szacunku do siebie. Wybaczam, bo dla siebie chcę jak najlepiej, wybaczam bo chcę czuć się lepiej, chcę żyć pełniej.

Nie jest to jednak takie  łatwe. Wybaczenie, nie oznacza po prostu powiedzenia na głos czy w duchu „wybaczam tobie”. Często myślimy, że wybaczyć oznacza nie złościć się już na kogoś, nie wyrzucać komuś błędów, zapomnieć. Wybaczenie to zupełnie coś innego – to zrozumienie, pogodzenie się z tym co się stało. Wybaczenie to może być proces trudny i złożony. Zależy od rodzaju krzywdy. Ale zawsze warto go podjąć. Zawsze. Ze względu właśnie na miłość i szacunek do siebie.

Co może w tym pomóc?

Przekonanie o własnej wartości, przeświadczenie o porządku i pozytywności ludzkiego świata, z pewnością mogą pomóc. Najprościej wybaczenie to chęć porzucenia odczuwania urazy, poczucia krzywdy, wobec osoby, która nas jakoś skrzywdziła. Także nasze zaangażowanie w relację, może spowodować, że spojrzymy na krzywdę z innej perspektywy.Spojrzenie z innej perspektywy na to co się wydarzyło, nie trzymanie się sztywno własnego punktu widzenia, jako jedynego właściwego.  Stabilność i dojrzałość emocjonalna również ułatwia wybaczenie.

Czasem może być konieczne także przepracowanie pewnych sytuacji, zdarzeń, odczuć na własnej psychoterapii, która może wspomóc poszerzenie świadomości, pomoże ustabilizować się emocjonalnie, dojrzeć i zobaczyć w pełni siebie. Już nie jako ofiarę.

Czy jednak są takie krzywdy, których nie da się wybaczyć?

To nie jest prawda obiektywna, dla każdego to może oznaczać coś innego. Są zdarzenia, traumy, o których mówimy, że są niewybaczalne. Jednakże to, czy coś „da się wybaczyć” jest sprawą indywidualną i zależy od osobistych doświadczeń, przekonań i możliwości.

Warto jednak pamiętać, także przy tych najtrudniejszych doświadczeniach, że wybaczenie nie oznacza zapomnienia. Celem wybaczenia jest zmiana nastawienia głównie do siebie, nie bycia już ofiarą, a nie usprawiedliwianie czynów innych osób. Mamy prawo pamiętać o tym co nas spotkało. I mamy też wybór, co my z tym zrobimy. Cierpienie jest powszechne. Ale bycie ofiarą to kwestia wyboru. Każdy z nas, nawet niewyobrażalnie skrzywdzony ma ten wybór. Już sama ta możliwość wyboru zmniejsza poczucie bycia ofiarą. To od nas zależy, czy zrobimy coś by złagodzić swoje cierpienie. Może było tak, że kiedyś nie mogliśmy nic zrobić kiedy nas skrzywdzono, ale teraz już możemy. To każdy z nas może wybrać i zrobić z tym coś dla siebie, z miłości i szacunku do siebie. Pozostajesz ofiarą, gdy skupiasz się na tym co jest poza tobą, próbując znaleźć winnego twojej sytuacji. Gdy wybierasz siebie, swoje dobro, zaczynasz wychodzić z tej roli.

Wybaczam, robię to z miłości i szacunku do siebie

Wybaczyć, to znaczy nadal odczuwać żal, o to co i jak mi się stało, o to co się nie wydarzyło i jednocześnie zrezygnować z myślenia i potrzeby o tym by przeszłość była inna. Pogodzić się z tym, że coś było takie a, nie inne i wybrać, że to nie zrujnuje mi życia, nie będzie rujnować i zatruwać mnie. Czasem rana jest wielka. Wyleczenie to czasem nawet nie zabliźnienie, ale akceptacja rany, pogodzenie się z tym, że żyję z raną i kocham siebie z tą raną. Wybaczenie wyzwala. Jest warte nawet ciężkiej pracy nad sobą.

Moje serce wie, ono mówi mi…

***

„Co najlepiej charakteryzuje gatunek ludzki, spytała mnie kiedyś Karla, okrucieństwo czy zdolność odczuwania za nie wstydu? Wtedy to pytanie wydało mi się dojmująco inteligentne, ale teraz jestem samotniejszy i mądrzejszy i wiem, że ludzkiego gatunku nie charakteryzuje ani okrucieństwo, ani wstyd. To przebaczenie czyni nas tym, czym jesteśmy. Bez przebaczenia nasz gatunek doprowadziłby się do zagłady podczas niekończących się aktów zemsty. Bez przebaczenia nie byłoby historii. Bez przebaczenia nie byłoby sztuki, bo każde jej dzieło jest w jakiś sposób dziełem wybaczenia. Bez tego marzenia nie byłoby miłości, bo każdy akt miłości jest w pewien sposób obietnicą wybaczenia. Żyjemy, bo możemy kochać, a kochamy, bo potrafimy wybaczać.”

Gregory David Roberts – Shantaram

Dołączam na koniec piosenkę Yasmin Levy, od której zaczęłam.

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Patrycję Balicką Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Patrycja Balicka z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem patrycja.balicka@gmail.com.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: