Patrycja Balicka

Kobieta, córka, matka, przyjaciółka i psychoterapeutka.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się!

Jak kontrola emocji, swojego zachowania, działania utrudnia nam kontakt?

Patrycja Balicka08 grudnia 2020Komentarze (0)

Czyli o mechanizmach zakłócenia kontaktu ciąg dalszy. Jak to sobie robimy, że nie jesteśmy szczęśliwi i zdrowi.

 

***

Tłumienie, powstrzymywanie, kontrola

Mechanizm, który zakłóca kontakt ze sobą i z innymi poprzez powstrzymywanie, kontrolę emocji, własnego zachowania, działania to retrofleksja. Retrofleksja jest w pewnym sensie zjawiskiem naturalnym i przydatnym. Pamięć przeszłych doświadczeń, która skłania nas do powstrzymania się od działania w chwili obecnej, może oszczędzić nam przykrych konsekwencji. Niekontrolowane wyrażenie emocji, gwałtowne zachowania, pełne otwarcie i entuzjazm w kontakcie z nieznaną osobą mogłyby przysporzyć nam kłopotów i narazić na nieprzyjemne czy nawet groźne sytuacje. Żadnej pracy nie utrzymalibyśmy, gdybyśmy nie korzystali z retrofleksji i wygarniali wszystko jak leci i o czym myślimy szefowi.

Tak jak i w przypadku innych mechanizmów unikania kontaktu, nie chodzi o to, aby retrofleksji nie stosować w ogóle. Istotne staje się pytanie, czemu służy nam powstrzymywanie emocji, działania, pragnień, w jakiej sytuacji się pojawia i czy jest stale występującą tendencją do reagowania w kontakcie z otoczeniem. W takim wymiarze retrofleksja to tłumienie swoich uczuć np. złości, gniewu, pożądania. Znoszę sytuację zaciskając zęby. Aż w końcu na przykład somatyzuję te przeciwności, aż nabawię się wrzodów żołądka czy też innych chorób. Według niektórych teorii większość chorób może wiązać się z „powstrzymywaniem akcji”, co gromadzi w organizmie toksyczne hormony stresu. Retrofleksja jest skierowaniem do wewnątrz tego, co miało być skierowane na zewnątrz. Wycofujemy wtedy energię i kierujemy ją przeciwko sobie. Zamiast wyrazić swoje uczucia, pragnienia, zatrzymujemy je w sobie, nie komunikujemy tego na zewnątrz. Zostają w nas tłumione emocje, niewypowiedzianie potrzeby, pragnienia, a także to czego nie chcemy, a lękamy się powiedzieć o tym. Możemy być pełni bólu, cierpienia i złości i nie decydujemy się tego wyrazić. Własna energia jest używana do powstrzymywania się przed działaniem, a nie do działania. Aż w końcu problemem może stać się nadmiar frustracji. Unikamy w ten sposób kontaktu.

Gdzie to jest w ciele?

Fizycznie retrofleksja manifestuje się w formie kurczenia się, kulenia. Wskutek tego mogą pojawiać się bóle głowy, pleców, sztywność karku i stawów, zaparcia. Dalszymi  masywnymi skutkami retrofleksji mogą być złość, nienawiść do siebie, depresja, poczucie mniejszej wartości, hipochondria.

Bój się i rób

Powstrzymywanie się przed wyrażeniem siebie, swoich uczuć, pragnień, utrzymaniem granic może być powodowane lękiem, albo może chronić przed lękiem kiedy obawiamy się sięgać do otoczenia po to czego pragniemy. To takie na przykład zdania: a nóż widelec, nie uda się – to lepiej nie sięgnę; albo jak wyrażę, to co trudne np. złość – odrzuci mnie, obrazi się;  albo jak ujawnię, że potrzebuję i chcę więcej od ciebie to mnie zostawisz. Ryzykujemy wyrażeniem siebie, ale czy pozostawanie z tym czego nie chcemy, jest lepsze? Boisz się wyrazić swoje uczucia? Bój się i rób 🙂

Ruch naprzód jest przeciwieństwem retrofleksji. To ruch kiedy wykorzystujemy ekspresyjną, ludzką moc jaką każdy z nas posiada, by wywoływać określone zdarzenia, oddawać się światu i otrzymywać coś od świata.

Pytanie do rozważenia: czy służy ci zatrzymywanie, tłumienie, twoich uczuć, pragnień?

***

p.s. 1 . Do poprzedniego odcinka o zakłóceniach kontaktu w postaci konfluencji – zlewania się, stapiania,  polecam film W. Allena „Zelig”. Bohater historii Leonard Zelig cierpiał na niezbadaną wcześniej chorobę psychiczną. Przebywając w otoczeniu określonej grupy osób (np. lekarzy, Greków, czarnych), niemal automatycznie przyjmował charakterystyczny dla tej grupy sposób zachowania, a dodatkowo upodabniał się do swoich towarzyszy fizycznie. Trafia do kliniki psychiatrycznej, gdzie zajmuje się nim młoda i ambitna lekarka, dr Fletcher. Co z tego wyniknie może wiecie, a jeśli nie, polecam, obejrzyjcie.

p.s. 2. Słucham teraz radio classic, a tam już Cicha noc… No chyba ciut za wcześnie. Dołączam Summer wine z kochanym Bono, który w tym wykonaniu, mam wrażenie, że ma niższy głos 🙂

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Patrycję Balicką Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Patrycja Balicka z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem patrycja.balicka@gmail.com.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: